Trwające
w podstawowych jednostkach związkowych wybory są znakomitą okazją do stworzenia
bilansu osiągnięć jak również problemów, przed którymi stoimy. Nie zawsze
bowiem zdajemy sobie sprawę z tego, iż dzięki zakładowym i międzyzakładowym organizacjom
związkowym zachowane zostały znośne warunki pracy i płacy pomimo sytuacji
kryzysowej w gospodarce. Nasza tendencja do nadmiernego autokrytycyzmu powinna
być równoważona konstatacją obronionych lub odbitych przyczółków pracowniczych
uprawnień. Ostatnie statystyki przedstawiane przez Okręgi Państwowej Inspekcji
Pracy pokazują także, że zakusy na wydłużenie okresów rozliczeniowych, czasu
pracy zostały silnie przyhamowane. W naszym województwie takie wydłużanie
dotyczy kilkunastu firm, w zdecydowanej większości bez związków zawodowych.
Również pretekst, jakim był kryzys, do zahamowania wzrostu wynagrodzeń
pracowniczych został szybko rozpoznany i zepchnięty z pola przeszkód. W
firmach, które generują zyski, organizacje związkowe wystąpiły o wzrost wynagrodzeń
i konsekwentnie prowadzą akcję związkową zmierzającą do wyegzekwowania owych
podwyżek. Brak ustawy neopopiwkowej, jak się okazuje nie jest przeszkodą, ale
wręcz przeciwnie – staje się zachętą do podjęcia takich kroków. Widzimy też, że
przed ruchem związkowym stają kolejne wyzwania, o których musimy wiedzieć.
Jednym z tych wyzwań jest nadaktywność legislatorów ścigających się w pomysłach
na ograniczanie uprawnień pracowniczych i związkowych. Znane już są pomysły
tzw. komisji Szejnfelda, zmierzające do totalnego zliberalizowania prawa pracy,
publikowane też były propozycje pani minister Fedak aby pracodawca przed
zatrudnieniem pracownika, mógł od niego żądać danych dotyczących wcześniejszej
przynależności związkowej. Tym sposobem PSL-owski minister steruje w kierunku
stworzenia takiej sytuacji, w której aż strach będzie wstąpić do związku
zawodowego, bo to grozi permanentnym bezrobociem w przypadku poszukiwania
zatrudnienia. Pomysły te mają raczej charakter społecznej sondy niż dojrzałych
planów. Sonduje się jednak po to, aby zaobserwować reakcje społeczne. Bez
znacznego oburzenia na te propozycje, sytuacja taka zostanie przyjęta jako
społeczne przyzwolenie. A to także leży w naszej gestii.
Kilkuset
społecznych inspektorów pracy z całego kraju wzięło udział w okolicznościowym
spotkaniu, które z racji jubileuszu 60-lecia powstania inspekcji odbyło się w
Sali Kolumnowej Sejmu dnia 16 lutego bieżącego roku pod patronatem Marszałka
Sejmu Bronisława Komorowskiego. W spotkaniu uczestniczyła także grupa
społecznych inspektorów pracy z zakładów pracy województwa świętokrzyskiego.
Zabierając głos Marszałek Sejmu podziękował społecznym inspektorom pracy za
dotychczasowe zaangażowanie na rzecz poprawy warunków pracy realizowane w
poczuciu troski o człowieka pracy. Zwrócił uwagę na zmieniające się formy
zatrudnienia, które związane są zarówno z ryzykiem jak i zauważalnym postępem.
Również Tadeusz Zając – Główny Inspektor Pracy w krótkim wystąpieniu
pogratulował społecznym inspektorom pracy dotychczasowych efektów pracy. Omówił
posiadane przez SIP ustawowe uprawnienia i wskazał na niepokojący,
systematyczny proces spadku liczby wydawanych przez społecznych inspektorów
pracy zaleceń, porównywalnych z nakazami, wydawanych przez państwowych
inspektorów mimo ciągle wysokiego wskaźnika wypadkowości. Wyraził
zaniepokojenie faktem rosnących wskaźników naruszania przez pracodawców
obowiązującej ustawy o Społecznej inspekcji pracy. Państwowa Inspekcja Pracy
ceni sobie bieżącą współpracę ze społecznymi inspektorami pracy, wśród których
nie brakuje wybitnych fachowców i specjalistów reprezentujących różne dziedziny
nauki i techniki, angażujących się systematycznie w rozpowszechnianie kultury
pracy i pełnienie odpowiedzialnej służby na rzecz obrony godności człowieka w
środowisku pracy. W roku ubiegłym ponad siedem tysięcy społecznych inspektorów
pracy wzięło udział w różnego typu szkoleniach i seminariach prowadzonych przez
Państwową InspekcjęPracy. Gratulacje,
słowa uznania i podziękowania skierowali do obecnych w Sali Kolumnowej Sejmu
inspektorów liderzy trzech największych central związkowych w kraju. Jerzy
Langer – Zastępca Przewodniczącego Komisji Krajowej NSZZ „Solidarność” zwrócił
uwagę na podejmowane przez Związek działania wspierające w profesjonalny
systemowy sposób prace społecznych inspektorów pracy. Wymienił Wrocławską
Wszechnicę Społecznej Inspekcji Pracy działającą w strukturach Zarządu
Dolnośląskiej „Solidarności”, oraz Kluby SIP powoływane decyzjami zarządów
regionalnych NSZZ „Solidarność” na terenie kraju. Za niepokojący uznał fakt
braku Społecznej inspekcji pracy w zakładach, gdzie funkcjonują zakładowe
organizacje związkowe. Przyznał, że dla rozsądnych pracodawców społeczna
inspekcja pracy jest oczekiwanym rozwiązaniem wpisując się na trwałe w poprawę
warunków pracy, edukując pracowników i dialog zakładowy prowadzony na rzecz
skutecznej ochrony praw pracowniczych. W podobnym tonie wypowiadali się także
pozostali prelegenci. W ocenie przewodniczącej Rady Ochrony Pracy dorobek
Społecznej inspekcji pracy to ogromny kapitał, którego nie wolno zaprzepaścić,
czyniąc zarazem pracę w naszym kraju bardziej bezpieczną. Społeczni inspektorzy
pracy charakteryzują się w większości głęboką znajomością procesów
technologicznych, organizacji pracy i systemów wytwarzania. Są przecież
bezpośrednio wybierani przez pracowników, wśród których przebywają na co dzień.
W sprawowaniu swojej misji mogą zawsze liczyć na wsparcie ze strony państwowej
inspekcji pracy, innych instytucji państwowego nadzoru nad warunkami pracy,
oraz związków zawodowych z poziomu central oraz zakładowych organizacji
związkowych. Podczas uroczystości zostały również wręczone odznaczenia za
zasługi dla ochrony pracy.
Spotkanie
było doskonałym forum wymiany informacji i doświadczeń. Rozmawiano o
problemach, których nie brakuje, oraz pomysłach mogących usprawnić trud SIP.
Wiele do zrobienia pozostaje w kwestii lepszego przygotowania społecznych
inspektów pracy do kontroli kompleksowego prawa pracy, które przy częstych
zmianach i zawiłych sformułowaniach nastręcza często wiele problemów. Stąd
oczekiwanie SIP na bieżącą, głównie doradczo - szkoleniową pomoc w tej
dziedzinie zarówno ze strony związków zawodowych jak i państwowej inspekcji pracy.
Potrzeba również większego umotywowania zakładowych organizacji związkowych do
podjęcia działań celem wyborów Społecznej inspekcji pracy. Wybory do władz
zakładowych Związku na kolejną kadencję są dobrą okazją do podsumowań, ocen i
podjęcia koniecznych kroków finalizujących powołanie SIP. Potrzebny jest
profesjonalizm inspektorski, porównywalny z tym jaki często prezentują
zakładowe służby BHP, co przy ustawowo gwarantowanej od pracodawców
niezależności może przynieść znakomite rezultaty. Społeczni inspektorzy pracy z
reguły starają się wykonywać swój mandat poważnie mimo wielu problemów. Są
aktywni w swoich środowiskach. Znają ich pracownicy. Ich wiedza i aktywność
przynosi oczekiwane korzyści. Są aktywni w działaniach zakładowych komisji BHP.
Nie brakuje wśród nich ludzi młodych, zmotywowanych do działania za pomocą
uprawnień przewidzianych w ustawie o Społecznej inspekcji pracy i innych
przepisach. Należy ich wspierać w realizacji ich trudnych zadań na rzecz ludzi
pracy.
Rokowania
wpisujące się w sferę dialogu społecznego, stanowiącego w myśl art. 20
konstytucji podstawę ustroju gospodarczego Rzeczypospolitej Polskiej decydują
na co dzień o kształcie porozumień i jakości źródłowego, zakładowego prawa
pracy. Są jednym z podstawowych filarów zbiorowego prawa pracy i kształtowania prawa
pracy na poziomie pracodawcy. Zawarcie układu zbiorowego pracy nie jest możliwe
z pominięciem rokowań. Strona uprawniona do zawarcia układu zbiorowego pracy
nie może odmówić żądania drugiej strony (np. związku zawodowego) podjęcia
rokowań. W świetle art. 2412§ 3 Kodeksu
pracy każda ze stron jest zobowiązana prowadzić rokowania w dobrej wierze z
poszanowaniem słusznych interesów drugiej strony. Literalnie przepis ten
określa sposób przeprowadzenia rokowań, nakazując stronom praktyczne kierowanie
się rozsądkiem i umiarem w definiowaniu żądań. Generalnie istotą rokowań jest
pogodzenie rozbieżnych interesów czy stanowisk oraz wypracowanie oczekiwanego
kompromisu w bezpośrednich rozmowach i negocjacjach prowadzonych przez strony.
Warunkiem rokowań jest więc prowadzenie bezpośrednich rozmów, negocjacji w
dobrej wierze z poszanowaniem zasady słuszności w celu uzyskania oczekiwanego
przez strony kompromisu. Przepisy nie precyzują czasu trwania skonkretyzowanych
rozmów. Czas, miejsce, sposób prowadzeniarokowań oraz ich organizację i techniczne wymogi określają każdorazowo
strony kierujące się wolą ich kompromisowego zakończenia. W codziennej
zakładowej głównie rzeczywistości, chociaż nie tylko, oczywiste reguły dążenia
do kompromisu za pomocą rokowań nie zawsze maja zastosowanie. Najczęściej
pracodawcy starają się podkreślić swoją wyższość, posiadany status i coraz
większe uprawnienia unikają bezpośrednich rozmów z zakładowymi organizacjami
związkowymi w przypadkach różniących się stanowisk na etapie opracowywania
projektu regulaminów czy porozumień zakładowych. Tu pokutuje praktyka
prowadzenia rokowań nie w trakcie bezpośrednich rozmów ale za pomocą
korespondencji, hasłowo określającej przedmiot uzgodnień, z często spotykanymi
sformułowaniami mającymi z założenia skompromitować przede wszystkim
związkowców i reprezentowanych przez nich pracowników. Nie brakuje w tego
rodzaju patologicznie prowadzonych tak zwanych rokowaniach wywierania przez
jedną ze stron (najczęściej pracodawców) nacisków, terminowych ponagleń i
słownych połajanek. Zakładowe organizacje związkowe zepchnięte pod ścianę nie
są równoprawnąstroną w tego rodzaju
pseudo rokowaniach. Pracodawcy nie kwapią się do przekazania związkom zawodowym
potrzebnych informacji oraz oczekiwanych odpowiedzi. Przeważa taktyka siły i
zastraszania. Nie inaczej bywa, kiedy uprawnionych do rokowań jest kilka
zakładowych (międzyzakładowych) organizacji związkowych działających u jednego
pracodawcy. Nawet jeśli zakładowe organizacje związkowe przedstawią pracodawcy
na piśmie wspólnie uzgodnione stanowisko w sprawach wymagających uzgodnienia
lub porozumienia w trybie art. 30 ustawy z dnia 23 maja 1991 roku o związkach
zawodowych, to zdarzają się przypadki unikania przez pracodawców rokowań do
uzgodnienia przedmiotowej regulacji, co jest postępowaniem sprzecznym z prawem
i nie ma nic wspólnego z dialogiem prowadzonym na poziomie zakładu pracy.
Bywają sytuacje gdzie rokowania sprowadzone są jedynie do słownych,
okazjonalnych przepychanek i finalizowania ich za pomocą arbitralnie
przyjmowanych do realizacji decyzji. Tego rodzaju regulaminy, porozumienia
wadliwe i sprzeczne z prawem wprowadzone dają podstawy do ich zaskarżenia.
Rokowania są jedną z podstawowych regulacji decydujących o prowadzeniu sporów
zbiorowych. W myśl art. 8 ustawy z dnia 23 maja 1991 roku o rozwiązywaniu
sporów zbiorowych, pracodawca podejmuje niezwłocznie rokowania w celu
rozwiązania sporu w drodze porozumienia, zawiadamiając równolegle o powstaniu
sporu właściwego okręgowego inspektora pracy. Pracodawca nie może uchylić się
od obowiązku prowadzenia rokowań bo w przeciwnym przypadku naraża się na
odpowiedzialność karną. Ewentualne niepodjęcie przez pracodawcę rokowań jest
podstawą do ogłoszenia strajku. Są one obligatoryjnym etapem rozwiązywania
sporu zbiorowego. Mogą zakończyć się zarówno porozumieniem jak również
sporządzeniem protokołu rozbieżności. Na wniosek zakładowych organizacji
związkowych w rokowaniach mogą uczestniczyć doradcy z zewnątrz, specjalizujący
się w ściśle określonych dziedzinach. Kolejny rodzaj rokowań zwany
konsultacjami znajdziemy w art. 14 ustawy z dnia 7 kwietnia 2007 roku o
informowaniu pracowników i przeprowadzaniu z nimi konsultacji. Tu również
ustawodawca zobowiązuje zarówno radę pracowników i pracodawcę do
przeprowadzania konsultacji w dobrej wierze oraz z poszanowaniem stron, celem osiągnięcia
porozumienia. Rokowania są prawnie zagwarantowane w przedmiocie regulacji
dotyczących bezpieczeństwa i higieny pracy. W świetle art. 23711a
Kodeksu pracy pracodawca konsultuje działania dotyczące bezpieczeństwa i
higieny pracy ze związkami zawodowymi po zapewnieniu odpowiednich warunków do
ich przeprowadzenia, mających ostatecznie na celu wypracowanie jak
najkorzystniejszych wniosków służących ochronie zdrowia i życia pracowników.
Regionalna
Komisja Wyborcza przypomina, iż „warunkiem rozpoczęcia procedury wyborczej a także rejestracji
protokołów wyborczych na kadencję 2010-2014 przez Regionalną Komisję Wyborczą
jest dostarczenie do RKW aktualnej ankiety informującej o liczbie członków
w danej organizacji związkowej na dzień 30 listopada 2009r. oraz analizy
składek członkowskich za okres kadencji.”(pkt 6
uchwały nr 23/09 Zarządu Regionu Świętokrzyskiego NSZZ „Solidarność” z dnia 6
października 2009r.). Protokoły wyborcze oraz ankiety należy wypełnić czytelnie,
drukowanymi literami. Do protokołów wyborczych należy obowiązkowo dołączyć
listę obecności na zebraniu wyborczym.